|
Kolejna porcja dowcipów - strona 1 poprzednia strona<< >>następna stronaDo autobusu wsiada skin. Na jego widok siedząca na siedzieniu babcia podnosi się i ustępuje mu miejsca. Skin zdziwiony, ale siada i nic nie mówi. Obok stojąca kobieta pyta się babci: - Co pani? Skinowi pani miejsca ustępuje? - On taki biedny - mówi babcia - nie dość że po chemioterapii, to jeszcze musi chodzić w butach ortopedycznych.
Pani w szkole do Jasia: - Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!! Jasio na to (spokojnie): - Ja nie mam ojca. - A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka. - Walec go przejechał. - Oj, no to niech przyjdzie matka. - Matkę też przejechał walec. - A dziadka masz? - zapytała z odrobiną zwątpienia. - Nie. - Jego też przejechał walec?! - zapytała zdumiona nauczycielka. - Tak. - A babcię?!? - tu głos nauczycielki zaczął objawiać brak nadziei na uzyskanie pomyślnej odpowiedzi. - Też... - odpowiedział Jasiu. - Ale chyba masz jakiegoś wujka czy jakąś ciocię, którzy uniknęli tej strasznej śmierci!?! - zapytała prawie nie wierząc, że Jasio odpowie twierdząco. - Nie - głos Jasia był tak samo spokojny jak na początku. - Wszystkich przejechał walec. - Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz??? - zaczęła się użalać nad nim nauczycielka. - Nic - odparł rezolutny Jasio. - Będę dalej jeździł walcem.
Dwóch górali, mały i duży sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta: - Co tok mrugos? - Bo mi do ocu prysko!
Jasiu przybiega do mamy i krzyczy: - Mamusiu, mamusiu! Choinka się pali!! - Nie mówi się pali tylko świeci. Po chwili Jasiu znowu przybiega: - Mamusiu, mamusiu, a teraz firanki się świecą!
Po latach małżeństwa żona pyta: - Kochanie, czy jak mnie prosiłeś o rękę, to klękałeś, bo ja już nie pamiętam? - Ja też chcę o tym zapomnieć
Przeglądająca się w lustrze żona do męża: - Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę? - Za poczucie humoru - odparł mąż.
Dwoje turystów zwiedza Paryż. Przechodzą obok malarza realisty malującego kolejne dzieło. - Patrz kochanie... - mówi on - ile to człowiek musi się namęczyć nie mając aparatu fotograficznego.
Pyta kelnera gość: - Czemu w wazonach na stołach macie sztuczne kwiaty? Przecież w tak eleganckim lokalu należałoby postarać się o choćby skromne, ale naturalne... Kelner wzrusza ramionami: - Niestety, od czasu kiedy jesteśmy restauracją jarską, goście traktują je jako zakąskę.
Jasiu pyta się mamy: - Mamo czy to prawda że naszymi przodkami były małpy? Tatuś mi tak mówił. - Nie wiem synku czy to prawda, bo twój tato nigdy mi nie mówił o swojej rodzinie.
Wchodzi babcia do autobusu i widzi, że jakiś młody chłopak siedzi i nie chce jej ustąpić miejsca. Podchodzi do niego i zaczyna stukać laską. - Może by babcia gumke założyła toby tak nie stukało. - Jakby twój ojciec gumke założył, tobym nie musiała stukać.
Na drodze z Koscieliska do Zakopanego stoi Baca i lapie okazje. Zatrzymuje sie jakies auto góral wyciaga ciupage i rzecze do kierowcy: - lonanizuj sie pan ! Oslupialy kierowca poslusznie acz niechetnie posluchal rozkazu bacy, gdy skonczyl uslyszal znów ta sama komende: - lonanizuj sie pan ! Coz ... wyboru wielkiego nie mial Nie mial tez wyboru gdy uslyszal kolejna komende: - lonanizuj sie pan ! Gdy skonczyl baca znów to samo: - lonanizuj sie pan ! Próbowal tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzilo| glos bacy naglil jednak nieublaganie: - lonanizuj sie pan ! - lonanizuj sie PAN ! - lonanizuj sie pan ! I kiedy baca juz widzial ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym glosem rzekl do stojacej obok gazdziny: - Siadaj Maryna pan Cie do Zakopanego zawiezie !
Dlaczego dziewice w Wąchocku chodzą w czarnych majtkach? - Żeby im się błony nie ponaświetlaly.
Chuck Norris ciosem karate potrafi otworzyć i zamknąć puszkę Pandory.
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Wszyscy mnie olewają! Na to lekarz - Następny prosze! Milka');
Ktoś puka do drzwi. Jaś otwiera i woła do ojca: - Tato, przyszedł jakiś pan i mówi, że zbiera na osiedlowy basen. Czy mam mu coś dać? - Daj mu od nas trzy wiadra wody.
|